Blog

  • Przychodnia Weterynaryjna Neo-Vet, Poznań

  • Trudne pożegnania

    Życie ze zwierzęciem nie zawsze wygląda jak merdający ogon, mokry nos i radość na widok człowieka. ❤️

    Czasem wygląda jak nieprzespana noc.
    Jak lekarstwa podawane co kilka godzin.
    Jak karmienie, kiedy zwierzę nie ma już siły jeść samo.
    Jak troska o stare ciało, które coraz wolniej chodzi.
    Jak kolejne badania, leczenie, nadzieja... i czasem trudna decyzja o tym, że nadszedł moment, by pozwolić odejść.

    I właśnie ta część życia ze zwierzęciem jest również częścią naszej pracy.

    Kiedy przychodzicie do nas z chorym lub starszym pupilem, nie widzimy tylko kolejnego pacjenta w grafiku. Z czasem poznajemy jego historię. Jego charakter. Małe przyzwyczajenia. To, jak reaguje na dotyk, kto zawsze przynosi ulubiony smakołyk i kto najbardziej stresuje się w gabinecie.

    Lekarze weterynarii, technicy i pracownicy recepcji też przywiązują się do pacjentów.

    Szczególnie do tych, którzy przez długi czas są pod naszą opieką. Towarzyszymy im w chorobie, podczas leczenia, w lepszych i gorszych dniach. Cieszymy się z poprawy i martwimy, kiedy zaczyna brakować możliwości.

    Dlatego kiedy przychodzi dzień pożegnania, wiemy co to znaczy.

    Wiemy, że za drzwiami gabinetu zostaje puste miejsce w domu.
    Pusta miska.
    Legowisko, którego nikt już nie zajmie.
    Cisza tam, gdzie jeszcze niedawno były kroki, szczekanie, mruczenie albo charakterystyczne pazury stukające o podłogę.

    Wiemy też, że żałoba po zwierzęciu może być ogromna. I że nie trzeba jej nikomu tłumaczyć ani umniejszać. Zwierzę nie jest „tylko zwierzęciem". Jest częścią codzienności, rodziny i naszego życia. Brytyjski Blue Cross zwraca uwagę, że utrata zwierzęcia może wiązać się z bardzo głębokim smutkiem, samotnością, poczuciem winy czy zwątpienie i że takie emocje są naturalną częścią żałoby.

    Dlatego wszystkim, którzy kiedykolwiek musieli pożegnać swojego ukochanego psa, kota, królika czy jakiegokolwiek innego przyjaciela chcemy powiedzieć jedno: jesteśmy z Wami. ❤️

    Jeżeli płakaliście w naszym gabinecie - to było w porządku.
    Jeżeli nie byliście gotowi wyjść - rozumieliśmy.
    Jeżeli długo wspominaliście swojego pupila - słuchaliśmy.
    Jeżeli wracacie do nas z kolejnym zwierzęciem, ale w sercu wciąż nosicie tego, którego już nie ma - również to rozumiemy.

    Bo nasza praca nie kończy się na leczeniu.

    Czasami oznacza również towarzyszenie komuś w trudnym pożegnaniu.

    I chociaż nie możemy sprawić, żeby ten ból zniknął, możemy zrobić wszystko, aby w tym momencie Wasz pupil był otoczony spokojem, szacunkiem i miłością.

    I żebyście nie musieli przechodzić przez tę chwilę sami.

    Dla wszystkich naszych pacjentów, którzy odeszli.
    I dla wszystkich ludzi, którzy nadal za nimi tęsknią.
    Pamiętamy. ❤️